Jesienna komosa.

IMG_6417
Tyle w nim
pokrywamy nadziei i planów. Tyle ma się wydarzyć i pomieścić w dwóch dniach
ledwie. Zadośćuczynić trudom tygodnia. A przede wszystkim nie rozczarować i
sprawić, by bardziej nam się chciało. Nie wiem, nigdy nie wiem, jak to zrobić,
żeby się udało. Ile chwil, sekund, minut wykraść trzeba dla siebie, by wyjść
cało i z uśmiechem z wekkendowej euforii? Może Wy wiecie?
 

Zasiadam przy
kuchennym stole, a wieczór otula mnie zza okna coraz bardziej mrocznym spojrzeniem.
Czekam na Listę. Za chwilę wstawię owsiane ciasteczka, które będę piekła w
niedzielę. Może uda mi się jutro upiec ciasto? Pójść na basen w niedzielę rano?
I poczytać Księgi Jakubowe? Plan minimum. Wpleciony drobną czcionką w wiecznie
otwartą listę obwiązków.
 
 

IMG_6422
Jesienna komosa

Składniki: na 2 osoby
100 g komosy ryżowej
300 g bakłażana (2 małe)
250 g cukinii
300 g dyni np. Hokkaido
2 ząbki czosnku
garść rodzynek
garść świeżej mięty
sól, pieprz, duża szczypta kuminu, mielonej kolendry i
cynamonu
sok z cytryny do smku 

Na dressing:
3 łyżki oliwy
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka miodu
1/2 łyżeczki musztardy
1/2 łyżeczki imbiru

Przygotowanie:
1.      
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
2.     
Bakłażana myjemy, osuszamy, nakłuwamy gęsto widelcem.
Cukinię i dynię kroimy w kostkę. Warzywa razem z bakłażanem układamy na blasze.
Pieczemy 30-40 minut, jeżeli zachodzi taka potrzeba cukinię wyjmujemy z
piekarnika wcześniej.
3.     
Bakłażana kroimy w kostkę.
4.     
W czasie, gdy pieką się warzywa gotujemy komosę. Ziarna
płuczemy dokładnie pod bieżącą wodą. Przekładamy do garnka, zalewamy podwójną
ilością osolonej wody. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy gaz, przykrywamy i
gotujemy tak 10 minut. Po tym czasie odstawiamy i pozostawiamy pod przykryciem
jeszcze na 5 minut. Po tym czasie odkrywamy i zostawiamy do przestudzenia.
5.     
Rodzynki zalewamy wrzątkiem, pozostawiamy tak na 15
minut, po tym czasie odsączamy.
6.     
Miętę siekamy. Czosnek pokrojony w płatki podduszamy na
klarowanym maśle. Dodajemy do warzyw i komosy razem z rodzynkami, doprawiamy.
7.     
Łączymy wszystkie składniki dressingu w małym słoiku, wstrząsamy,
dodajemy 1 łyżeczkę wrzątku, wstrząsamy ponownie. Dodajemy do komosy – całość
delikatnie mieszamy. W razie potrzeby doprawiamy, do smaku skrapiamy sokiem z
cytryny. Podajemy.

IMG_6431

Smacznego!

4 comments Add yours
  1. Mam podobnie, tylko ja się zawsze bardziej nastawiam na tydzień. W weekendy nie chcę nigdy uwierzyć, że w tygodniu będzie tak niewiele czasu. Mam cotygodniową to do list i wykreślam z niej połowę, czasem trochę więcej. Nigdy wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *