Owsiane trele morele.

IMG_4124
40 minut krótszy…

Dzień.

A przecież nie jak co dzień. Bo wakacyjny. Letni. Chciałoby
się robić głupstwa. Szaleć. Śpiewać. Tańczyć na wietrze…

I wieczorami ciężko zasnąć, bo tego dnia właśnie szkoda.

A rano wstać ciężko, jak co dzień.

Za to na weekend czeka się z jeszcze większym wytęsknieniem.

Mało mnie tu. Ale Was pewnie też. Wszyscy są gdzie
indziej niż zwykle. I dobrze. I pięknie.

Bo kiedy już ten weekend przyjdzie, wciąż cała masa planów
do realizacji. Jak choćby wyprawa motorowa nad morze (obrabiam zdjęcia od kilku
dni a tekst to się chyba będzie musiał sam napisać), o której już wkrótce. Na najbliższy
zaś zaplanowaliśmy dżem session – nasza śliwa obrodziła tak obficie po raz
pierwszy od 8 lat (tyle się znamy). Słoiki – w ruch. Drabina z szopy i działamy.

Po drodze są jeszcze owsiane trele morele. Nasze ulubione
chrupiące ciastka owsiane (przepis tutaj)
piekę w foremkach na tarteletki i babeczki i przekładam morelowym dżemem z
wanilią. Pyszności.

Jeżeli szukacie więcej przepisów na morele polecam cake aux abricot fondants, pyszny deser apricot fool, morelową tartę Tatin, cynamonowe ciasto z morelami albo tez morelowe coulis do jagnięciny z rozmarynem.
IMG_4112
Dżem morelowy z
wanilią
 

Składniki:
500 g moreli
4 łyżki likieru morelowego (można użyć w zastępstwie brzoskwiniowego,
cydru lub żubrówki)
3-4 łyżki cukru trzcinowego jasnego
laska wanilii (pasuje tu świetnie – ale można pominąć)
 
Można również użyc likieru Amaretto, wówczas wanilię zastępujemy ziarnem Tonki.

Przygotowanie:
1. Morele pozbawiamy pestek, kroimy na ósemki.
2. Na wysokiej patelni wylewamy likier, dodajemy cukier,
mieszamy do rozpuszczenia. Zwiększamy gaz, odparowujemy krótko – nie dłużej niż
5 minut. Dodajemy ziarenka wanilli i laskę.
3. Dodajemy morele. Mieszamy. Gotujemy około kwadransa, zależnie
od konsystencji, jaką chcemy uzyskać. Gorący przekładamy do słoików. (Laskę
wanilii możemy pozostawić w słoiku). Słoiki zagotowujemy.  
 

IMG_4106
 
Smacznego!
7 comments Add yours
  1. Morele są cudowne. Uwielbiam je zjadać na surowo i w ciastach, w przetworach. Mają piękny kolor i zawsze kojarzą mi się z latem. 🙂
    Pozdrawiam serdecznie. 🙂

  2. Te 40 minut usłyszałam wczoraj u Marka 🙂 W radiokalifornia 🙂 I się przejęłam, że to już lato zaczyna się kończyć…. W ogóle co to za słowo twór "zaczyansiękończyć"….????
    Morele kocham,kocham, kocham , a Twoje kuszą 🙂 Z pierwszej szklanki chętnie wyjęłabym tę łyżkę i skierowała w stronę ust 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *