Wytrawna tarta dyniowa.

Z rozmów w ogrodzie. Przebudziła się między szczapami drewna osa. Cud-mąż zareagował odruchowo. – Tato! – krzyknął synek pierwszy, który zginąć nie da mrówce ani pająkowi ani innym przydomowym insektom. – Chyba jej nie zabiłeś!- Nie synku, tylko zraniłem śmiertelnie… Ostatnie dni przyniosły tak piękną, słoneczną i suchą pogodę, że prace ogrodowe trwają. Dziadkowie, dzieci,…

Continue Reading

Wytrawne tuile albo chipsy z białek.

Spieszysz się rano na pociąg podmiejski. Jest ciemno jeszcze. Drżysz w niepewności, czy uda Ci się zdążyć. Oboje punktualnie i jednocześnie wpadacie na peron. (Błogosławisz w duchu niebiosa za uśmiech w Twoją stronę tego zaspanego poranka). To może być dobry dzień – myślisz, siadając obok wyrostka o wyglądzie koszykarza (nie złoży swoich patykowatych nóg do…

Continue Reading

Arancini.

Każdy weekend spędzony poza nawiasem rutyny sprawia wiele radości. Wtedy czuję, że odpoczywam. Że muszę tylko tyle, ile zechcę. Co jakiś czas taka brawura pozwala odzyskać rónowagę. I choć często niewąsko zmęczeni intensywnością wrażeń, możemy obudzić się w poniedziałek z radością i energią.  Amsterdam, który obeszłyśmy sobie z córką pierwszą, zadziwił jeszcze większą niż zazwyczaj…

Continue Reading

Chrrrrrupiące bakłażany bez grama tluszczu.

Wychodzenie nocą na taras wchodzi mi w nawyk. Nie zamierzam z nim walczyć. Tak krótko trwają takie noce i tak ich w sumie niewiele. Kiedy tak siadam na schodku z lekkim wiatrem na ramionach wydaje mi się, że dopiero w ciszy nocy świat ma okazję posłuchać własnego oddechu. I cieszę się tą ciszą i wsłuchuję….

Continue Reading

Sylwestrowe kreacje 2015.

Jak tam Wasze nastroje? A przygotowania? Poniżej znajdziecie kilka inspiracji, które pomogą w organizacji sylwestrowego przyjęcia i oby po świętach udało nam się dopiąć wszystko aż po – ostatni guzik. Wyśmienitej zabawy, Kochani – a tym, którzy jej imperatywu akurat w tę jedną noc nie odczuwają  – dobrych, wyjątkowych chwil. Paczuszki z kozim serem i…

Continue Reading

Grillowane boczniaki. Po prostu i na szybko.

Niedziela. Sąsiad jak co tydzień o tej porze myje samochód. Podstawia sobie stołeczek i poleruje dach. – Chyba nie będzie padać ?- zagaduję z uśmiechem. – Przez najbliższe 14 dni! – krzyczy do mnie z radością. Znamy się nie od dziś. Są dla nas jak rodzina, powierzamy ich opiece nasz dom i zwierzęta, gdy wyjeżdżamy….

Continue Reading

Tzatziki. Na dobry początek.

Odtworzyć wakacyjne smaki raczej nie sposób. Przypomina to równie żałosne w skutkach próby dogonienia pędzącego czasu. Ale czy to oznacza, że nie można choć spróbować? Przybliżyć się do kontekstu, wyciągnąć rękę w stronę cienia, pożywić się niczym przystawką, złudzeniem, że może jednak się uda? Dzieciaki rozhulały się kulinarnie w tej naszej wymarzonej od lat Grecji….

Continue Reading

Tabbouleh z quinoa, brokułami i miętowym pesto.

Lubię takie połączenia. Najczęściej z kaszą lub ryżem. Do tego warzywa, idealnie, jeśli – sezonowe i świeże zioła. Dużo ziaren i orzechów. Lekko, zdrowo. Zajadają się nawet dzieci. A i sałaty nie trzeba dodatkowo przygotowywać. Jako dodatek lub danie główne. Polecam gorąco! Tabbouleh z quinoa, brokułami i miętowym pesto Składniki: 65 g komosy ryżowej 180…

Continue Reading

Przystawka, sałatka… na ostatki w sam raz.

Pisanie postów a już szczególnie tych z wyprzedzeniem ma w sobie coś z pisania listów w butelce… Coś tam sobie wymyślasz, może nawet masz coś więcej do przekazania, piszesz i wysyłasz w świat. Nie bardzo wiesz, do kogo dotrą Twoje słowa, ani co z nimi zrobi, gdzie będzie on a gdzie ty. Czy kontekst nie…

Continue Reading

Im prościej, tym lepiej…

Zapraszam jeszcze dziś… Jest taka jedna kołysanka, którą uwielbiam.  „Przyszła pora kołysanek Przyszła pora utulanek Przyszła pora namawiania do spania, do spania… To jest pora dobrej nocy To jest pora ciepłych kocy To jest pora zasypiania, zasypiania… Kiedy kleją ci się oczy To już mówić nie ma o czym To już trzeba tylko spać Płynąć…

Continue Reading